,,Dotyk Julii” – książka, o której się nie zapomina

Tytuł: ,,Dotyk Julii”
Autor: Tahereh Mafi

W końcu… Moje marzenie się spełniło. Zabrałam się za ,,Dotyk Julii” i po dwóch dniach skończyłam czytać. Książka była trochę przewidywalna, ale moim zdaniem właśnie to dodawało jej uroku. Nie mogłam się oderwać od niej, czytałam i czytałam i się okropnie wciągnęłam. Dobrze, że mój sponsor książkowy (moja siostra) za jednym zamachem kupuje mi całe serie, bo chyba bym nie przeżyła bez następnej części. Zdecydowanie to nie jest gatunek przygodowy ani fantasy. Nic z tych rzeczy. To jest jedno wielkie romansidło, poprzetykane zwrotami akcji, ale wspaniale obrobione. Czasami niektóre dialogi były tak bardzo przepełnione miłością, typu. ,, Och Adamie, kocham Cię, a co ty do mnie czujesz?”, ,,Julio, jesteś wszystkim co mam.”, że nie mogłam przestać się śmiać. Dla osób zakochanych to pewnie jest okrutne, ale moim zdaniem w tych sytuacjach nie dało się nie uśmiechnąć. W całej książce było trochę dużo wypowiedzi skierowanych do głównej bohaterki, przez co miałam wrażenie, że słyszę jednocześnie reklamę Kinder Bueno, w której Romeo trzymając na tacy batonik woła: ,, Julio, Julio, proszę zejdź do mnie”.

Od małego Julia nigdy nie zaznała miłości rodziny, ani życzliwości innych ludzi, a wszystko przez to, że jej dotyk potrafi ciężko zranić człowieka, a nawet spowodować śmierć. Dlatego nikt nie może jej dotknąć oprócz jednej osoby, którą jest Adam. Przez całe życie zamykano ją w różnych aresztach i budynkach dla młodocianych recydywistów, aż w końcu trafia do zakładu psychiatrycznego, gdzie spędza 264 dni, aż pewnego razu zostaje przydzielony jej współlokator. (Jak można się domyślić) to chłopak – Adam. Dziewczyna z początku się go boi, ale przekonuje ją w końcu fakt, że już skądś go zna. Ale czy on ją pamięta?

 „-Jesteś moim ptakiem – mówię. – Jesteś moim ptakiem i pomożesz mi odlecieć.”

 A tym czasem na świecie rządzi Komitet Odnowy, który chce zbudować wszystko od nowa. Jego twórcy i przywódcy doprowadzili już naszą planetę do skrajnego wymarcia. Nie tylko ludzie na tym cierpią, ale też roślinność i zwierzęta.  Planetę można już spokojnie nazwać Czarną Dziurą Zabitą Dechami. Nad Sektorem 45 władzę posiada młody, bezwzględny, zimny, okrutny, (przystojny) dobrze zbudowany Warner. Ma on władzę absolutną, fortunę w kieszeni i przemyślaną całą przyszłość. Brakuje mu jedynie dotyku Julii, który zagwarantowałby mu pewność, że ci którzy się buntowali więcej już tego nie zrobią. Niemniej jednak, ciężko jest bratać się z kimś kogo nawet nie można dotknąć. Cóż… Nie do końca tak to wygląda. W skutek pewnego incydentu prawda wychodzi na jaw. Są dwie osoby, których skóra Julii nie zabija. Młody wpływowy mężczyzna postanawia więc wypuścić dziewczynę z zakładu, w którym się ona znajduje i użyć ją do własnych niecnych celów. Niestety, w życiu nie jest łatwo, a w szczególności tym złym charakterom, które muszą przejść długą drogę do spełnienia zachcianek. Komitet Odnowy myśli, że ludzie są zbyt zastraszeni żeby się bronić, ale się mylą. Pewna tajna organizacja ma za punkt honoru odbić władzę dyktatorom i mordercom i przywrócić dawny stan planety. Czy im się uda?

Podsumowując, ,,Dotyk Julii” to miła, lekka powieść, którą polecam na każdą chwilę. Czyta się szybko przyjemnie, a niektóre nonsensy można wybaczyć.  Wydaje mi się, że autorka była całkiem niezła z matematyki, ponieważ w książce dosyć często pojawiają się liczby, dokładnie wyliczone oddechy, mrugnięcia okiem, miłosne spojrzenia posyłane do Adama. Nie twierdzę, że wrócę do ,,Dotyku Julii”, ale z pewnością to jedna z ciekawszych powieści.

Ocena: 9/10

dotyk-julii-b-iext24985240

Reklamy

5 myśli nt. „,,Dotyk Julii” – książka, o której się nie zapomina

  1. Jak dla mnie, miłość to część tej tej książki, bez której była by ona śmieciem. Kocham miłosne sceny z Dotyku Julii i jestem zachwycona tym w jaki sposób zostały opisane.

    Polubienie

  2. Pingback: Tak dużo książek na świecie, tak mało czasu na czytanie… – podsumowanie 2015 | Wercenzentka

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s