Dlaczego młodzież nie lubi klasyki?

Nauczyciele zazwyczaj dziwią się dlaczego większość klasy znowu nie przeczytała lektury, a moim zdaniem odpowiedź jest bardzo prosta. Zwyczajny Kowalski po prostu nie chce tracić czasu na literaturę, która ani nie jest ciekawa, ani szczególnie rozwijająca.

,,-Kowalski, jedynka! Ty to miałeś wiedzieć przecież to czytałeś. A może jednak przyznasz się w końcu, że nie, przecież ci nic dziecko nie zrobię.
-Ale, proszę pani, ja to czytałem tylko, tylko, tylko…
-Właśnie dlatego dostajesz dzisiaj niedostateczny! Ta dzisiejsza młodzież, nic nie czytają tylko przed komputerem siedzą, a jak my chodziliśmy do szkoły to…”

I tak dalej i tak dalej. Zawsze tak samo. Nie rozumiem tylko co nauczycieli tak bardzo dziwi. Żyjemy w XXI. wieku i na świecie jest cała masa dobrych autorów piszących na tematy współczesne w sposób ciekawy i łatwo przyswajalny. Nie rozumiem i chyba nigdy nie zrozumiem. Najbardziej denerwuje mnie kiedy jest jakaś debata na temat lektur szkolnych w radiu i jakaś pani, która lubi wszystko krytykować, użala się jaka to młodzież tępa i głupia, a poprzez przeczytanie ,,Dziadów” nagle staniemy się na pewno według niej mądrzejsi. Zapewne są osoby, które wychowały się na książkach typu ,,Krzyżacy” czy też ,,Zemsta”, ale trzeba też wtrącić, że wtedy nie istniał Harry Potter. Szczególnie denerwuje mnie, gdy tacy ludzie mówią, że Harry to zło, sprowadza dzieci na złą drogę i w ogóle tego nie powinno się czytać. Osobiście całą serię przeczytałam chyba cztery razy, a nie czuję się jakoś inaczej, nadzwyczajnie. Po zabraniu się za pierwszy rozdział ,,Krzyżaków” czułam się bardziej zgorszona i mniej inteligenta niż po przeczytaniu, np. ,,Zakonu Feniksa”. Wiem, w szkole mają uczyć nas historii kraju i całych jego dziejów, ale bez przesady. Młody człowiek bardziej zapamięta przebieg bitwy pod Grunwaldem jeśli zostanie mu ona w ciekawy sposób przedstawiona i opowiedziana, choć w sumie nie ma pewności, że ten sposób zadziała, ponieważ ja dalej nie rozumiem po co jest nam wiedzieć dokładny jej opis. Pójdę do Lidla i zacznę konwersować na ten temat z kasjerką? Chyba nie za bardzo. Ogólnie uważam historię za całkiem ciekawy przedmiot, ale kiedy trzeba się nauczyć wszystkich dat wojen i powstań to mi się ona jednak nie podoba.

Co najbardziej denerwuje mnie w lekturach szkolnych? Nie wiem czy mi się tylko tak wydaje, ale prawie wszystkie są chyba streszczoną wikipedią. Kiedy widzę ogromne tomiska zapełnione po same krańce drobną czcionką (zapewne 8) to już wiem, że to raczej nic dla mnie. Książka powinna przyciągać wzrok czytelnika, a nie zniechęcać go do siebie. Drugi powód dlaczego nie przepadam za szkolnymi lekturami to fakt, że większość z nich to powieści historyczne. No ileż można. Na historii mogę się uczyć o historii, ale nie na polskim. Albo dlaczego nie każą nam czytać obowiązkowo, np. ,,Złodziejki książek’’? W prawdzie nie znajdziemy tu wiele faktów o Polsce podczas wojny, ale widzimy jak traktowano wtedy niemieckie dzieci, które tak samo jak polskie za bardzo nie miały dokładnego pojęcia na temat tego co się dzieje w rządzie.

dleczego

Chyba najważniejsze teraz. Dlaczego mamy czytać powieści historyczne tylko po to aby móc powiedzieć, że je zaliczyliśmy? To jest totalnie bez sensu. Ja po przeczytaniu ,,Krzyżaków’’ wiem chyba mniej niż wiedziałam przed ich pokonaniem. Już wolałam być świadkiem powtarzalnego i przewidywalnego związku Tris z Tobiasem niż Zbyszko z Danusią czy Jagienką. Być może nie powinnam zestawiać ze sobą postaci z dwóch zupełnie innych wieków i epok, ale przyznam systematyczne i oklepane okazywanie sobie miłości w ,,Niezgodnej’’ było sto razy ciekawsze niż bezsensowne udawanie dzielnego rycerza w ,,Krzyżakach”. Poza tym, Zbyszko z Bogdańca moim zdaniem to taka łamaga, że aż ręce opadają. Jego wysiłki związane z pokazaniem jaki to on męski, dobry, kochający były śmieszne. Żaden normalny mężczyzna po ślubowaniu wierności ukochanej nie ruszałby zaraz na pierwszego lepszego spotkanego człowieka z dzidą w ręku, na wielkim opancerzonym koniu po to aby się zabić. Choć Zbyszkowi i tak to, że został skazany na śmierć wyszło na dobre, bo naiwna Danusia od razu popędziła mu w objęcia i wybawiła od kary. Pewnie dużo osób teraz sobie pomyśli: ,,Głupie dziecko, nie zna się na uczuciach, nie ma pojęcia co to miłość.” No cóż, ja odpowiem na to tak, mam wiele znajomych koleżanek, które miewały swoje obiekty westchnień w szkole, ale na miecz Godryka Gryffindora, żadna nie grzeszyła taką głupotą. Nie wiem czy mi się tak wydaje czy tak po prostu było, że dziewczyny żyjące wtedy, w tamtych czasach były tak niemądre jak Danuśka. Moim zdaniem powinniśmy cieszyć się, że żyjemy w XXI. wieku i nikt nie każe nam się żenić albo wychodzić za mąż będąc dwunastolatkiem/dwunastolatką.

Pewnie po tym poście spadnie fala krytyki, że niedoceniam takich znakomitych pisarzy jak Henryk Sienkiewicz, ale to jest moje zdanie, każdy ma prawo myśleć co chce. Uważam, że taki artykuł mógłby być pomocny dla nauczycieli, dowiedzieliby się co o lekturach szkolnych sądzi zwyczajna uczennica, która uwielbia czytać książki i prowadzi bloga z recenzjami. Z mojej perspektywy dokładnie to tak wygląda.

 

Reklamy

16 myśli nt. „Dlaczego młodzież nie lubi klasyki?

    • Cieszę się, że też tak uważasz, bo możesz właśnie dzięki takim postom i komentarzom może ktoś zainteresuje się tym co czytamy w szkole i tym co byśmy chcieli czytać 🙂 W końcu jesteśmy po to żeby ten świat zmieniać, a przyznam za literaturę można by się wziąć. Oczywiście, dla zachowania tradycji przeczytajmy coś z historii Polski, ale na lekcji historii a nie j. polskiego.

      Polubienie

  1. Ja klasykę kocham. I nie zmieniłabym kanonu lektur za nic w świecie. Niektóre tylko poprzekładałabym na później zamiast wciskać je w podstawówkę czy gimnazjum. Ja jednak od dziecka lubiłam polski i literaturę i chciałam iść w tym kierunku ,zdaję sobie jednak sprawę, że to nie jest obszar dla wszystkich. Zgadzam się co do tego, że książki powinny zachęcać chociażby grafiką- lektury sa pod tym względem dość mdłe, choć obecnie Wydawnictwa i tak wzięły sprawy w swoje ręce

    Polubienie

    • Oczywiście każdy ma inny gust, ale tak jak piszesz, Ciebie od dziecka pociągały te tematy i nie dziwię się, że nie zamieniłabyś klasyki na nic innego, ale to niestety prawda, chyba około 75% młodzieży nie czyta lektur szkolnych, a 20% jeżeli czyta to z przymusu, ponieważ po prostu nie ciągnie ich do klasycznych powieści historycznych. Fakt wydawnictwa starają się coś zrobić aby przyciągnąć wzrok do danej książki, ale przyznam, jeszcze im sporo brakuje. 🙂

      Polubienie

  2. Mam wrażenie, że nie wiesz o czym mówisz. Rozumiem, problematyka w książkach klasycznych nie zawsze jest aktualna. Ale w literaturze nie chodzi o to żebyś miała o czym porozmawiać z kasjerką. Mają kształtować twój charakter, wrażliwość, poglądy. A lektury nie są po to, żeby szanownej uczennicy się nie nudziło. Mają nam coś przekazać, zapoznać z autorami mającymi znaczenie dla historii literatury. Jeśli chcesz czytać ciekawe książki, proszę bardzo! Stworzono biblioteki, księgarnie właśnie po to abyś mogła sięgnąć po książki jakie lubisz, a nie ta które musisz znać. Umówmy się, że znajomość pewnych lektur jest po prostu obowiązkowa. Jak chcesz wyciągnąć wnioski z książek jak Igrzyska Śmierci czy Niezgodna, gdzie wartości są zakopane głęboko pod skorupą fikcji, przygód i namiętności, jeśli nie przemyślałaś nigdy Opowieści Wigilijnej czy W pustyni i w puszczy? Młodzież oczytana i inteligentna sama sięgnie po książki, ma ona tą przewagę, że ma prawo wyboru. Ale uczniowie, którym rodzice nie wpoili miłości do literatury sami po nic nie sięgną, a nie można uczynić ich analfabetami jedynie po to by tobie podobały się lektury szkolne. Zdaje się też, że od razu odrzucasz klasykę, sugerujesz się jedynie tym po ci podają. Czy sama sięgnęłaś kiedyś po książki tego typu? Zagłębiłaś się w świat Jane Eyre, Wichrowych Wzgórz, Króla Szczurów czy Władcy Much? Zobacz. władca Much to wspaniała, porywająca historia, która przemawia do czytelnika. Klasyka. Ten sam tytuł nosi/ nosił (nie wiem czy nadal istnieje) najgłupszy, odrażający wprost serial czy co to było. Wytwór nie tak odległych lat. Warto to przemyśleć i spojrzeć odrobine głębiej a nie czytać jedynie książki, o których się mówi, są „na topie”…

    Polubienie

    • Niestety ja mam zupełnie inną opinię na ten temat, ponieważ uważam, że książka mnie nie rozwinie jeżeli mnie nie zainteresuje. Nie mówię, że wolałabym ,,Niezgodną” jako lekturę, ponieważ faktycznie to jest książka do poczytania, ale w wolnym czasie, natomiast jeżeli każą mi czytać z przymusu ,, Krzyżaków” na określony termin to mnie to zniechęca, ponieważ czytanie powinno być przyjemnością. Nie sięgam po typową klasykę, ponieważ po prostu mi ona nie leży, ale to nie zmienia faktu, że lubię powieści Eugeniusza Paukszty, np. ,, W cieniu hetyckiego Sfinksa albo Joanny Chmielewskiej, np. ,, Zwyczajne życie” i zastanawia mnie dlaczego tego typu książki nie mogą być lekturami. Są o wiele ciekawsze niż ,, Krzyżacy” i przede wszystkim młodzież by je chętniej przeczytała albo żeby uściślić w ogóle by je przeczytała, bo nie wiem czy też zauważyłaś, ale raczej coś czego nastolatek nie przeczyta to go nie uskrzydli. 🙂 Przyjmuję krytykę ,, na klatę” , ale to jest moje zdanie. 🙂

      Polubienie

  3. Nie zgadzam się z Tobą, bo po prostu kocham klasyki, w tym powieści Sienkiewicza. Poza tym klasyki to nie tylko lektury. W kanonie lektur nie ma sióstr Brontë, Margaret Mitchell, Paulline Simons czy Jane Austen. Niestety. Wiec nie skreślajmy od razu powieści klasycznych. Wiem, że nastolatkowie lubią czytać mniej wymagające książki, ale na pewno większości z nich „Przeminęło z wiatrem” czy „Jeździec Miedziany” spodobałyby się. 😉

    Polubienie

    • Pati, uwielbiam powieści sióstr Bronte. Nareszcie jakiś romans bez seksu, no ile można!? Jane Eyre czy Wichrowe Wzgórza to porywające książki, ale obawiam się, że to by się nie spodobało 😦 Nastolatkowie czytają teraz inną literaturę. Nasze zbyt tolerancyjne społeczeństwo uznało, że każda książka niesie ze sobą jakieś wartości. Zapominają, że niektóre są jedynie zadrukowanymi stronami, czasem nawet demoralizującymi. Patrząc na wypowiedzi mojej klasy np. o W pustyni i w puszczy, książce którą naprawdę uwielbiam, myślę wszyscy uznaliby to za „głupie romansidła”. Wielka szkoda. 🙂

      Polubienie

  4. Kwestia 1: nauczyciele przestają się dziwić. I nie nauczycieli wina, proszę mi uwierzyć. Nauczyciel nie może nic zrobić z tym, że kanon szkolnych lektur jest taki a nie inny.

    Kwestia 2: Sienkiewicz wcale fantastycznym autorem nie jest. W czasach sobie współczesnych jego dzieła były… no, czytadłami właśnie.

    Kwestia 3: Twój stosunek do lektur jest zrozumiały, ale jednocześnie szalenie infantylny. Ja rozumiem, że część starszych dzieł można zamienić na nowsze. To wiadomo nie od dziś. Ale że czcionka za mała? Przecież są różne edycje dzieł, kanonicznych zwłaszcza. Że wszystkie powieści to książki historyczne? Bzdura! Chyba, że używasz złej definicji powieści historycznej. Żeby Polak „Dziadów” nie znał – też sobie nie wyobrażam. A że bitwa pod Grunwaldem zafascynowałaby ucznia, gdyby została przekazana w inny sposób – nie wierzę.

    Powiem więcej. Często nie lektura jest problemem, ale to, że uczeń odgórnie zakłada, że każda książka, którą należy przeczytać do szkoły jest, za przeproszeniem, g&wnem. Można całe życie czytać tanią literaturę, ale wtedy człowiek nie stawia przed sobą żadnego wyzwania i…głupieje, co tu ukrywać.

    Dlaczego więc uczeń nie ma prawa mówić, że nie lubi klasyki? Bo, jak znam życie, wcale jej nie zna. Nie wie, ile fantastycznych dzieł zostało tworzone w tych starych, zamierzchłych czasach. Nie można czytać tylko najnowszej literatury. Czasem trzeba sięgnąć po to, co nam nie odpowiada – bo dzięki temu budujemy siebie. Kanon? Tworzy światopogląd, osadza nas, jedną nację, w określonym miejscu i czasie, a także w świecie wartości czy problemów.

    Ot co.

    Polubienie

    • PS. Poza tym – co to za podział: „klasyka” i „nie-klasyka”? Przecież w klasyce mamy poezję i prozę, a w niej romanse, kryminały, powieści awanturnicze, przygodowe, obyczajowe; a do tego nowele i opowiadania, i dramaty, jeśli ktoś lubi. Nie krzywdźmy literatury tak bardzo ją spłycając!

      Polubienie

      • Cóż, mam nad czym przemyśleć teraz, ponieważ opinię na ten temat są bardzo podzielone. Jedni w stu procentach się zgadzają ze mną inni jak Ty, niekoniecznie. Wychodzi teraz, że sprawa lektur szkolnych jest całkiem dyskusyjna. Każdy patrzy na to z innej perspektywy, ja pisałam z perspektywy ucznia, ponieważ sama wiem ile osób w mojej klasie przeczytało ,, Krzyżaków, ba, cokolwiek przeczytało i chciałam aby osoby dorosłe poznały zdanie na ten temat młodszej grupy wiekowej. Osobiście kocham czytać, dlatego założyłam tego bloga i naprawdę denerwuje mnie kiedy ktoś olewa nawet lektury szkolne i idzie na łatwiznę oglądając ekranizację, sama je czytam pomimo tego, że nie przepadam za nimi, znam opinie swoich znajomych na temat lektur i dlatego napisałam ten post, aby uświadomić, że czasami zamiast rzekomo wpłynąć na nas pozytywnie to one nic nie wprowadzają, ponieważ większość osób i tak ich nie czyta, bo zniechęcają one nawet samym wyglądem. Nastolatek, który czyta przeciętnie jedną książkę rocznie, nie zacznie pałać nagle sympatią do literatury, gdy zobaczy opasłe tomisko, pisane maczym druczkiem. A szkoda żeby przez lekturę szkolną ktoś nie mógł zobaczyć na własne oczy, że czytanie jest spoko. 🙂

        Polubienie

  5. Lektury czytamy pod przymusem, a także pod pewien schemat – w końcu na lekcjach pani odpyta z treści, więc nie możemy po prostu cieszyć się lekturą, ale zwracać uwagę, co kiedy zrobiła jaka postać… No to na pewno nie pomaga. Nauczyciele często prowadzą lekcje z lekturami schematycznie i ja sama, właśnie przez to, nie przeczytałam kilku książek, do których teraz mam zamiar wrócić – sama dla siebie, żeby wyciągnąć z nich swoje wnioski i mieć własne przemyślenia, a nie uważać to, co powie nauczyciel za jedyną słuszną interpretację. Poza tym jeśli chodzi np o Sienkiewicza, problemem często jest język 😉 zwłaszcza w starych wydaniach – ciężko przez to przebrnąć. No i często to właśnie zniechęca uczniów do czytania lektur. Łatwiej sięgnąć po opracowanie, bo tam odpowiedzi na pytania nauczyciela podane są na tacy – to tak przy okazji…
    Natomiast klasyka w kanonie lektur ma za zadanie przybliżyć nam historię czy ogólnie dawniejsze czasy – naprawdę są sprawy, które Polak powinien znać. Poza tym mają za zadanie przekazać nam coś więcej, poszerzyć horyzonty czy dać jakąkolwiek wiedzę. Choć nasz kanon lektur nie jest doskonały i uważam, że warto niektóre książki wymienić na nowsze, bądź dodać do kanonu coś bardziej współczesnego, to jednak pewna wiedza z zakresu klasyki po prostu powinna być przekazana. 🙂
    BTW, wydaje mi się, że jeśli ktoś czytać nie lubi, ciężko będzie go przekonać do czytania lekturami, nawet jeśli byłyby to książki dalekie od klasyki, albo na odwrót – np ja nie wszystkie lektury czytałam, ale czytać uwielbiałam od małego i uwielbiam nadal, więc nic mnie nie zniechęciło 😀

    Polubienie

    • Właściwie uważam tak samo, może ktoś inny czytając mój post mnie źle zrozumiał, za tydzień to dopracuję, bo przyznam głównie chodziło mi o skomentowanie klasyki jako lektury szkolnej, bo to co każą czytać nie jest zbyt ciekawe, a nie mogę powiedzieć na pewno, że rozwijające, ponieważ większość i tak tego nie czyta. Sama też lubię czasami oczytać coś klasycznego, może nie widać tego po recenzjach na blogu, ale chwilowo ciągnie mnie do bardziej nowoczesnej literatury i ją recenzuje. Myślę, że z każdym gatunkiem należy się jakoś zapoznać, niekoniecznie musi on przypaść do gustu. 🙂 Tak jak napisałaś, chcesz sama wrócić do lektur szkolnych, ponieważ nie masz presji czasu i tego, że nauczyciel Cię zapyta i to uważam za normalne podejście, ponieważ czytanie ma sprawiać przyjemność, a nie być uciążliwe. A niestety, głównie przez niedobrane lektury młodzież nie chce czytać książek, a szkoda bo to super sprawa. 🙂 O historii uczmy się na historii, a o literaturze na polskim. Tak jakoś wyszło w tym poście na to, że zaliczam klasykę do powieści historycznych, nie do końca o ten efekt mi chodziło, bo tak nie uważam, myślę tylko, że klasyka, którą każą nam w szkole czytać to powieści historyczne. 🙂 Wow, ale długie komentarze się porobiły. 😀

      Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s