,,Dar Julii” – Tahereh Mafi

Tytuł: ,,Dar Julii”
Autor: Tahereh Mafi

Julia, Julia i po Julii. Wszystko co dobre kończy się szybko. Pomimo, że druga część mnie troszkę rozczarowała to trzecia nadrobiła braki. Oczywiście jak już wcześniej pisałam, tę trylogię właściwie oceniam pod względem rozbudowanych opisów miłosnych i przemyśleń głównej bohaterki, ponieważ akcji jest tutaj niewiele i od pierwszego tomu wszyscy przygotowują się do wielkiej bitwy, a nasza Dżej załatwia całą sprawę w około godzinę. Sam rozwój wydarzeń wydaje się lekko komiczny, ale muszę przyznać, że książkę czytało się szybko i przyjemnie. Dowiadujemy się wiele z życia Warnera, poznajemy jego dzieciństwo i przede wszystkim zaczynamy rozumieć jego postępowanie. W ,,Darze Julii” zdecydowanie to jego wątek dominuje. Główna bohaterka w końcu przestaje go odtrącać, zauważa jego starania i NARESZCIE docenia to co on dla niej robi, a trochę się już tego uzbierało.

Punkt Omega zostaje zniszczony, a tylko kilku osobom udaje się przeżyć. Wśród nich są między innymi Kenji, Adam, Brendan, Castle i nasza Julia, której do zdrowia pomógł powrócić wbrew pozorom… Warner. Okazuje się on całkiem pomocny całej sprawie, udziela im schronienia i udostępnia sprzęt, z którym mogliby pójść na wojnę. Zgadza się nawet na udzielenie azylu Adami, mimo że darzy go głęboką nienawiścią za uczucie którym darzył Julię. Chwileczkę, darzył? Tak to prawda, Adam i Dżej już nie są razem. Ona rzuciła go w dosyć bolesny dla niego sposób, a on wyrzucił ją też niezbyt miło z domu. Głównym powodem wybuchowego zachowania chłopaka są podejrzenia o potajemny romans dziewczyny z Warnerem. W sumie i tak nie ma o co być zazdrosny, bo ich związek już chwilę temu się zakończył, ale pomimo tego faktu Adam staje się tykającą bombą.
Gdyby się przyjrzeć bliżej to faktycznie Julia i Warner nie są już wrogami, ani obojętnymi sobie osobami. Zaczyna łączyć ich coś więcej. Spędzają ze sobą więcej czasu i dzielą się ze sobą swoimi sekretami. Obydwoje nie mieli zbyt udanego dzieciństwa co ich jeszcze bardziej zbliża do siebie. Po tym, gdy chłopak dowiaduje się, że Adam to jego brat, Julia pomaga mu przyswoić sobie trudną i niewygodną prawdę. W końcu ich uczucie bardziej się formalizuje.

„Jesteśmy jak otwarcie i zamknięcie cudzysłowu, jak cudze słowa dożywotnio na siebie skazane. Więźniowie życia, którego żadne z nas nie wybrało.”

Sektor 45 przygotowuje się do walki z Naczelnym Andersonem. Są już po szkoleniu w Bazie, gotowi do bitwy, brakuje tylko ojca Warnera. Na reszcie i on się zjawia. Końcowy konflikt rozgrywa się głównie między Julią, a resztą złoczyńców. Czy uda jej się ocalić ludzkość?
Podsumowując, ta część ,,Dotyku Julii” jest bardzo dobra. Spodobała mi się szczególnie obecność Kenjiego. Nie był on dla głównej bohaterki kolejnym obiektem westchnień, ale przyjacielem pomagającym w trudnych sytuacjach, wysłuchującym i pocieszającym. Jego poczucie humoru ujawnia się w najtrudniejszych dla historii momentach. Nawet Warner z zimnego drania przeobraża się w romantyka i żartownisia:

 ,,Czy ciebie nigdy nie męczy bycie upierdliwym? Masz w sobie tyle charyzmy co gnijące flaki zwierzaka rozjechanego na drodze.”

 Niby ten cytat powinien być rzekomo ,,okrutny”, ale mnie wyjątkowo rozbawił.

Całą trylogię ogólnie mogę zaliczyć do udanych. Czasami była tak głupkowata, że aż miło się czytało. Wiem, dziwnie to brzmi, ale inaczej nie da się tego ująć. Nie wiem czy wróciłabym jeszcze raz do niej, ale zastanowię się nad tym, gdy skończą mi się pomysły na inne książki. Nie jest to jakaś wybitna powieść, ale ciekawe czytadełko.

Ocena książki: 9/10

Ocena trylogii: 8/10

 

264501-352x500

Reklamy

7 myśli nt. „,,Dar Julii” – Tahereh Mafi

  1. Ja przede wszystkich uwielbiam tę trylogię za postać Warnera. To nic, że autorka aż za bardzo go wybieliła, to i tak jeden z moich ulubionych bohaterów literackich. 😉

    Polubienie

  2. Akurat czekam na przesyłkę z nową partią książek i pierwsza część trylogii też tam będzie… Tyle słyszałam opinii, że aż postanowiłam przy okazji innych zakupów wrzucić tę powieść do koszyka i sprawdzić, o czym mowa, zobaczymy jak mi się będzie czytało 🙂

    Polubienie

  3. Pingback: Tak dużo książek na świecie, tak mało czasu na czytanie… – podsumowanie 2015 | Wercenzentka

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s