,,Skrawki błękitu” – Lois Lowry

Tytuł : ,,Skrawki błękitu’’
Autor: Lois Lowry

Mogę z ulgą odetchnąć i powiedzieć, że po prawie dwóch miesiącach w końcu udało mi się skończyć ,,Skrawki błękitu’’. Dlaczego tak piszę – w końcu? Głównie dlatego, że niestety muszę przyznać ta powieść jakoś szczególnie mnie nie wciągnęła, nie czułam klimatu takiego jak w ,,Dawcy’’ i tak naprawdę to się trochę przy niej wynudziłam. Ogólnie rzecz biorąc, zabrakło mi czegoś. Tym czymś być może byłaby ciekawsza fabuła, szybsza akcja albo wyraźniejsi bohaterowie. Pomimo ,,kolorowego’’ tytułu nic jakoś szczególnie nie rzuciło mi się w oczy. ,,Dawcę’’ mogłam określić jako barwną opowieść o bezbarwnym społeczeństwie, ale ,,Skrawki błękitu’’ moim zdaniem zasługują na miano totalnie bezbarwnej opowieści o potwornie bezbarwnym społeczeństwie. Końcówkę doczytałam w miarę szybko, ale podejrzewam, że było to chyba spowodowane tym, że nareszcie chciałam skończyć tą książkę. Może rzeczywiście na końcu akcja nabrała tempa, ale i tak wyglądało to jak rozpędzanie Fiata 126p.

Osierocona i niepełnosprawna Kira po śmierci matki musi radzić sobie zupełnie sama w świecie pełnym okrutnych ludzi. Sąsiadki, które już od dawna patrzyły na nią krzywym spojrzeniem z powodu jej wygiętej nogi, ośmieliły się zastraszać ją wygnaniem na Pole – miejsce, gdzie ciała umarłych porywały Bestie. Główna donosicielka Vandara składa pozew na dziewczynę do Rady Opiekunów. Kira dostaje swojego obrońcę Jaminsona, który pomaga jej wygrać rozprawę. Ale pomoc nie do końca jest tak bezinteresowna. Jej niezwykły dar do haftowania ma być wykorzystany do uzupełnienia fragmentów szaty śpiewaka. W swoim nowym domu poznaje również rzeźbiarza Thomasa, któremu również została powierzona ważna misja związana z wykończeniem laski śpiewaka. Ale co kryją w sobie kawałek materiału i drewna?

 

,,Bądź dumna ze swego bólu – powiedziała matka. – Jesteś silniejsza od tych, którzy go nie zaznali.”

 

Szata śpiewaka istnieje od wieków, a dokładniej od samego początku świata. Są na niej wyhaftowane wszystkie dzieje ludzkości od stworzenia Ziemi i nieba aż do krwawych wojen dwudziestego wieku i wiele wydarzeń, który wydarzyły się jeszcze później. Zadaniem Kiry jest opowiedzieć przyszłość na materiale za pomocą igły i kolorowych nici. Nadawania im barw uczy ją stara farbiarka Anabella, którą uważa się za wyjątkowo mądrą ze względu na jej wiek i co za tym idzie, liczbę sylab, z których składa się imię. Jej rady uznawane są zazwyczaj za słuszne, choć niektórzy zaczynają uważać, że Anabella się już starzeje i nie wie co mówi. Starość nie radość, po każdego kiedyś przyjdzie śmierć, po nią też. Natomiast laska śpiewaka ma dodawać mu otuchy podczas corocznej ceremonii, podczas której śpiewane są dzieje świata.

Kira ma tak jak większość z nas swojego najlepszego przyjaciela, z Mattem przyjaźni się od dawien dawna. Chłopiec mieszka w najbiedniejszej części wioski na Moczarach, jest lekko nieokrzesany, a jego wypowiedzi zawierają mnóstwo błędów, ale dla dziewczynki nie jest to żadną przeszkodą aby z nim przebywać. Nie tylko jemu brakuje dostatecznej ilości żywności, jedzenia nie ma prawie nigdzie. Matt ze swoją dziecięcą szczerością jest bardzo rozbrajający i uroczy, ale często postępuje lekkomyślnie. Ryzyko czasami popłaca. A jak będzie tym razem? Co się kryje za Polem? Jak wyglądają Bestie?

Na te pytania odpowiedzi znajdujemy w ,,Skrawkach błękitu’’. Przyznam, że po ,,Dawcy’’ zawiodłam się i teraz przyznam szczerze waham się czy kupować następną część, której polska premiera odbędzie się w marcu. Pewnie znając życie i tak ją zdobędę, ale mam nadzieję, że nie wydam pieniędzy za nic. Jedną rzeczą, której nie załapałam w ogóle to ranga mieszkańca w zależności od liczby sylab. Przecież nie wszystkie imiona da się tak rozłożyć żeby miały maksymalnie cztery sylaby, np. jeden z głównych bohaterów Thomas. Na razie ze względu na wiek miał dwie sylaby, ale zastanawiam mnie jak można to słowo jeszcze bardziej rozciągnąć. Powiedzmy, że tego aspektu nie biorę do oceny, ale pomimo tego za całokształt ta książka ode mnie nie dostanie wiele punktów. Myślę, że autorka chciała przekazać czytelnikom obraz przyjaźni, wytrwałości w dążeniu do celu i bezinteresowności, ale zrobiła to w niewystarczająco interesujący jak dla mnie sposób. Właściwie, czytając ,,Skrawki błękitu’’ czułam się jakbym przeglądała czyjś plan dnia. Wydarzenia i ich rozwój były tak monotonne i nieciekawe, że aż ciężko jest mi napisać coś pozytywnego.

Jedyny plus, zresztą niedotyczący treści to cudowna okładka. Z pozoru może wydawać się zwyczajna, ale przyznam muszę powiedzieć coś w sobie ma. Możliwe, że to właśnie dzięki niej zabrałam się za tą powieść. Wydawała mi się zbyt zwykła aby być normalna i dlatego pomyślałam, że zawartość mi się spodoba. Niestety, prawda okazała się dość bolesna.

Cóż, końcowe pytanie, czy bym ją komuś poleciła? Przyznam szczerze, że ciężko mi odpowiedzieć, bo wydaje mi się, że każdy inaczej może zinterpretować ,,Skrawki błękitu’’. Mi one w ogóle nie przypadły do gustu, ale mam wrażenie, że niektórym osobom by się one spodobały. Myślę, że Lois Lowry chciała podarować nam odrobinę ,,codziennej magii’’ i możliwe, że jak dla mnie nie była ona zbyt namacalna przez co nie dostrzegłam jej tak intensywnie jak to zostało zamierzone przez autorkę, więc moja odpowiedź na wcześniej zadane pytanie to: każdy musi sam ocenić tą książkę. Jest ona w jakiś sposób inna, ale do mnie ta ,,inność’’ nie przemawia.

Ocena: 3/10

skrawki-blekitu-b-iext26620712

Reklamy

3 myśli nt. „,,Skrawki błękitu” – Lois Lowry

    • Ehhh, nie chcę zniechęcać, ale ,, Dawca” o niebo lepszy od ,, Skrawków”, ale jak pisałam, mi się nie podobała ta książka, co nie znaczy, że np. dla Ciebie nie będzie ulubioną. 🙂

      Polubienie

  1. Pingback: Tak dużo książek na świecie, tak mało czasu na czytanie… – podsumowanie 2015 | Wercenzentka

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s