,,Gwiazd naszych wina” – John Green

#Książkavsfilm
Tytuł: ,,Gwiazd naszych wina”
Autor: John Green

Nareszcie udało mi się naskrobać parę słów, ostatnio po głowie chodzi mi cała masa obowiązków i nie wystarcza mi czasu żeby coś napisać, ale jak to mówią dla chcącego nic trudnego. W końcu od czego jest noc? 😀 Dzisiaj zrecenzują popularną i znaną na całym świecie powieść Johna Greena ,,Gwiazd naszych wina”. Wielkie bum i ogromna fascynacja książką i filmem można powiedzieć, że już minęły. A jak sprawy właściwie się mają?

ksionsza

Hazel Grace Lancaster jest szesnastolatką, chorującą na raka tarczycy. Nie może chodzić do szkoły, uczyć się z innymi, żyć normalnie, a jej najbliższym przyjacielem jest Philip, butla, która dostarcza jej tlen do płuc. Rodzice posyłają ją na spotkania dla osób chorych na nowotwór w Dosłownym Sercu Jezusa, pomieszczeniu pod kościołem, aby zapobiec depresji. Pewnego dnia Hazel poznaje tam Augustusa Watersa, któremu rak zabrał nogę, ale zostawił mu poczucie humoru. Stają się przyjaciółmi i zagorzałymi fanami ,,Ciosu udręki”  pisarza Petera van Houtena, mieszkającego obecnie w Amsterdamie. Mają do niego również pewną sprawę dotyczącą książki, koniecznie chcą dowiedzieć się co stało się dalej. Jak to osiągną? Czy w ogóle im się to uda? Z pewnością przeżyją wiele niezapomnianych chwil, ale szczęście nie trwa wiecznie.

Niestety książkę zaspojlerowałam sobie filmem, ale myślę, że niewiele straciłam. W ,,Gwiazd naszych wina” szczególnie podobało mi się, że główni bohaterowie nie ukrywali się ze swoją chorobą. Wszystko było wyłożone kawa na ławę, żadnego użalania się nad sobą i owijania w bawełnę. Na co dzień lubię rozmawiać z osobami, które mimo tego, że kiedyś wiele przeszły mają pogodę ducha i nie są pesymistami. Czasami ciężko jest się uśmiechnąć, ale pozytywne nastawienie jest w takich chwilach wskazane. Szczególnie Augustus, który musiał nauczyć się żyć z protezą, miał za sobą ciężką terapię i stracił swoją dawną dziewczynę, podobnie z Isaaciem. W całej powieści wyczuwalne były smutek i melancholia, ale również nadzieja na lepsze jutro, wiele było o miłości, przyjaźni, zaufaniu i prawdzie.

Ocena: 9/10

gwiazd-naszych-wina-b-iext20705335

 

film

,,Gwiazd naszych wina” to książka z tak bardzo nieprzewidywalnym zakończeniem, przynajmniej dla mnie, że byłam w szoku, gdy było już po wszystkim. Zupełnie nie spodziewałam się takiej końcówki. A z filmem jak było?

Przyznam po raz pierwszy, ale chyba ekranizacja bardziej mi się spodobała niż książka albo była z nią na równi. Jako iż nie za bardzo przepadam ogólnie za Shailene Woodley, grającą rolę głównej bohaterki to tutaj muszę przyznać, że to chyba pierwszy film z nią, który mi się tak bardzo spodobał.  Ansel Elgort również świetnie się spisał, z resztą uważam, że cała obsada była wręcz wzorowo dobrana. Soundrack może nie powalił mnie na kolana, ale za to cała reszta to rekompensuje. Szczególnie zachęcił mnie do obejrzenia cudowny plakat. Oglądając przez cały czas ryczałam jak bóbr. (akurat u mnie to jest normalne, ale jednak) Podsumowując, warto było uronić wiadro łez w poduszkę. Polecam!

Ocena: 10/10

tumblr_nm4yezGCP81sgkokho1_500

 

 

Reklamy

Jedna myśl nt. „,,Gwiazd naszych wina” – John Green

  1. Pingback: Tak dużo książek na świecie, tak mało czasu na czytanie… – podsumowanie 2015 | Wercenzentka

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s