,,Percy Jackson i Morze Potworów”, KONKURS!!!

Tytuł: ,,Percy Jackson i Morze Potworów”
Autor: Rick Riordan

W końcu udało mi się usiąść spokojnie i dokończyć Perciego. Było warto? Przyznam, ciężkie pytanie. Czytałam większą część w autokarze dla zabicia nudy, kiedy wracałam z Anglii. Wydaje mi się, że poniekąd to sięgnęłam po tą książkę trochę z konieczności, bo nie było nic innego lepszego do robienia. Ta lektura nadawała się do tego w sam raz. Od dawna brakuje mi jakiejś powieści, która by mnie chwyciła porządnie za serce, a historia Perciego Jacksona nie spełniła tego warunku, moim zdaniem pierwsza część była o niebo lepsza.

Percy Jackson może być dumny z siebie, że udało mu się przetrwać cały okrąglutki rok w nowej szkole i co najlepsze, bez żadnych kłopotów. No, może oprócz docinków ze strony kolegów, którzy naigrywali się z tego, że jego przyjacielem jest wielgachny i niezdarny Tyson. Spokój trwa tylko do pewnego momentu.  Salę gimnastyczną niszczą tajemnicze potwory o nadprzyrodzonych siłach, chcące zgładzić naszego głównego bohatera, ale nie udaje im się to, bo atak odpiera… Tyson, który okazuje się cyklopem.

Wzgórze herosów również zostało zaatakowane przez potwory stojące po stronie Kronosa, sosna Thalia została otruta, a zamiast Chejrona w obozie jest Tantal, któremu delikatnie mówiąc wszystko zwisa i powiewa. Obóz pilnie potrzebuje ratunku, kto wszystkich ocali? Kto przepłynie straszne Morze Potworów?

Cała historia jest tak samo jak poprzednia część utrzymywana w bardzo humorystycznym tonie. Z czasem zaczyna to czytelnikowi przeszkadzać. Nawet bardziej dramatyczne momenty w ogóle nie budzą grozy, a ciągłe zabawne dialogi powoli zaczynają męczyć, a nie śmieszyć. Ciągle jacyś nowi, niewiele wnoszący bohaterowie to niezbyt dobry pomysł, bo szczerze połowa teraz nie trzyma mi się w ogóle głowy. Akcja pędzi jak halny w górach, a koniec jest ogromnie przewidywalny.

Cały czas piszę o samych minusach, ale wspomnieć trzeba też o jakichś pozytywnych cechach tej książki. Trzeba przyznać, to idealny odmóżdżacz, na wakacjach kiedy będę już zmęczona po siłowaniu się z łódką chętnie sięgnę po następne części. Pomimo tego, że cała seria o Percym Jacksonie już po drugiej części powoli zaczęła mnie nudzić to stwierdzam, że to idealny typ książek, do którego się szybko się nie przywiążemy, a zabije nam czas spędzony na smażeniu się na leżaku. Myślę, że seria sama w sobie jest całkiem ciekawie i dobrze napisana, ale mnie jakoś nie powaliła. Pierwszej części dałam ocenę 10/10, ponieważ zupełnie mnie zaskoczyła, dzięki niej odkryłam trochę inny rodzaj książek, pisanych w inny sposób. Miałam cichą nadzieję, że w druga część też pokaże mi coś czego nie czytałam, a niestety wszystko było zbyt proste, przewidywalne i idealne. W każdym rozdziale, nawet najkrótszym opisywana była inna przygoda/ walka z potworami i to już się trochę przejadło. Następne części przeczytam nie tylko ze względu na fakt, że jest to świetny odmóżdżacz, ale przede wszystkim dlatego, że kupiłam całą serię naraz czego teraz nieco żałuję.

Ocena: 5/10

okladka-600

Teraz sprawy konkursowe!

Dzięki współpracy z wydawnictwem Insignis mogę przeprowadzić konkurs książkowy, a w nim w sam raz historyjka na wakacje, autorstwa Zoelli „Girl Online”, którą kiedyś zrecenzowałam i z całą pewnością mogę potwierdzić, że obok Perciego Jacksona to również miły letni odmóżdżacz, który warto przeczytać z wielu względów. A co trzeba zrobić żeby wygrać? Należy napisać parę zdań (3-5) na temat „Ulubione miejsce wakacyjnego wypoczynku” na adres werklin11@gmail.com do 15 czerwca. Ogłoszenie wyników odbędzie się do 19 czerwca, zwycięzca zostanie powiadomiony mailowo,  a książka zostanie wysłana bezpośrednio z wydawnictwa. Zwycięzców może być dwóch, wypowiedzi będą oceniać trzy obiektywne osoby.

Oprócz tego przypominam, że można również lajkować fanpage Wercenzentki na facebooku. 🙂

A co mówi o „Girl Online” samo wydawnictwo?

Girl Online – bestsellerowy debiut Zoelli to idealna książka na wakacje. Polska premiera pierwszej i – co jest wspaniałą wiadomością dla fanek przesympatycznej vlogerki – nie ostatniej książki Zoe Sugg, miała miejsce w kwietniu. Kilkanaście tygodni wystarczyło, by debiutancka Girl Online wspięła się wysoko na listy najlepiej sprzedających się tytułów.

Nowoczesna w formie i treści – z SMS-owymi dymkami, żywym językiem i wartką akcją – a zarazem pełna emocji i subtelnych uczuć, Girl Online to wciągająca opowieść o blogerce Penny, która ukrywając się pod tytułowym pseudonimem, pisze o emocjach towarzyszących jej codziennie w domu i szkole, wśród najbliższej rodziny i szkolnych przyjaciół; o porażkach i sukcesach. I niezręcznych sytuacjach – a wpadki, nawet te najgorsze, bo na oczach całej szkoły, wrażliwej Penny lubią zdarzać się dość często.

Prawdziwym wybawieniem od różnorakich udręk wydaje się niespodziewana propozycja wyjazdu do Nowego Jorku – tym wspanialsza, że oprócz rodziny z Penny poleci jej najlepszy przyjaciel, Elliot. A na miejscu dziewczynie zdarzy się coś niespodziewanego… Penny w Nowym Jorku pozna, czym jest prawdziwe zauroczenie.

Losy Penny pióra Zoe Sugg – czyli Zoelli – to piękna opowieść o przyjaźni, pierwszej miłości, ale też o trudnościach, jakie towarzyszą dziewczynom, i wyzwaniach, jakie stawia przed nimi życie – takich jak przeciwstawienie się dawnej przyjaciółce czy pokonywanie ataków paniki. Ale Girl Online to przede wszystkim lekka i radosna historia z modą i Nowym Jorkiem w tle.

Reklamy

3 myśli nt. „,,Percy Jackson i Morze Potworów”, KONKURS!!!

  1. Pingback: Tak dużo książek na świecie, tak mało czasu na czytanie… – podsumowanie 2015 | Wercenzentka

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s