,,Gorzkie słodkie pocałunki” + wyniki konkursu

Tytuł: ,,Gorzkie słodkie pocałunki”
Autor: Krystyna Siesicka

Po pierwsze, dlaczego sięgnęłam po tą książkę? Właściwie to napatoczyłam się na nią na przecenie w Kauflandzie, wszystko po 10zł. A, że korciło mnie żeby przeczytać jakąś obyczajówkę to „Słodkie gorzkie pocałunki” świetnie wydawały się na to nadawać. I jak? Pierwsze wrażenie najważniejsze. Jak dla mnie ta powieść była zbyt „normalna” i zdecydowanie zbyt „zwyczajna”. Zero fajerwerków, zwrotów akcji, dużo monotonii, jednolitości. Dla osób, które lubią „wciągnąć” w to co czytają nie jest to dobra pozycja.

Krystyna Siesicka napisała książkę, w której zawiłe sprawy rodzinne rozwiązuje nie tylko z humorem, ale i z przymrużeniem oka. Jest to  opowieść o Marylce ze sklepu z pasmanterią, o Żanecie i Natalii, które spotykają się w czasie wakacji, w niewielkim, prowincjonalnym mieście. Spotkanie nie jest przypadkowe, domyślamy się tego już od pierwszych stron książki. Opowiada o nim Marylka, ale w „Gorzkich słodkich pocałunkach” znajdujemy  również i maile, które, od czasu do czasu, wysyłają do siebie ludzie, których nie ma, jak żartobliwie pisze o swoich bohaterach autorka.

„Ta książka jest o miasteczku, którego nie ma. I o ludziach, których nie ma. Wiem o tym doskonale, ponieważ z myślą o nich ją napisałam”

Tak właśnie Krystyna Siesicka opisała swoją książkę. Ja bym tu dodała jeszcze ,,to powieść, której nie ma”. Aż ciężko jest mi napisać cokolwiek. Nie podobał mi się styl pisania, fabuła, bohaterowie. Dokończyłam ją czytać tylko ze względu, że nie zostawiam książek w połowie, choćby nie wiem co. Maile wsadzone do środka były dosyć dezorientujące, bo nigdy nie było wiadomo kiedy zostały napisane, dlaczego, co się w tym czasie działo z innymi postaciami.

Wnuczka narratorki opowiadania, Natalka opisana jest na początku w dość złym świetle, przed przyjazdem do babci wiemy, że sprawia problemy wychowawcze rodzicom, szczególnie ojczymowi, a po przybyciu do małej prowincjonalnej miejscowości, w której nic się nie dzieje nagle okazuje się miła, wesoła, zachowuje się jak zwyczajna nastolatka. Trzeba przyznać, że jej relacja z niezbyt lubianą przez nią babcią nie jest jakaś nieprzyjemna, arogancka, powiedziałabym, że wręcz normalna. Jak dla mnie ten paradoks były całkiem widoczny i osobiście mi przeszkadzał. Nie lubię kiedy czytam książkę i nie wiem o co w niej chodzi, myślę, że każdy czytelnik tak ma. Drugą sprzecznością jest zachowanie pani Maryli, która przyjęła do swojego mieszkania Żanetę, której nawet nie znała, a została ona jej podesłana od przyjaciela. W dzisiejszych czasach ludzie zazwyczaj nie chcą wpuścić nieznajomych do bramki, a co dopiero pozwolić im nocować pod jednym dachem. Rozumiem starszy wiek i związaną z nim pobłażliwość, ale ucieczki z domu młodocianych zazwyczaj zgłaszane są na policję nawet przez osoby w podeszłym wieku. Pani Marylce dziwne wydawało się zachowanie Żanety, a pomimo tego nic z tym nie zrobiła. Gdyby taka sytuacja miała miejsce naprawdę, dziewczyna mogłaby mieć z tego powodu kłopoty. Wiem, że to tylko fikcja, ale po to kupiłam obyczajówkę, aby poczytać o realnych wydarzeniach, a nie takich, które nie dość, że niewiarygodne to na dodatek są opisane w nieciekawy sposób.

,,I doprawdy czasami, a nawet często, bywa dość upiornie. A może to jest ta ,,moja rzeczywistość”, którą znacie i rozumiecie, Babcia Marylka i Ty, i którą każdy, jak uważasz, odczuwa po swojemu, nie wiem, nie nadążam za tym.”

Podsumowując, czy warto sięgnąć po tą książkę? Moim zdaniem nie, bierze się to z wielu powodów. Nie tylko logicznych, ale przede wszystkim z tego, że to opowiadanie nie jest ani ciekawe, ani mądre, ani poszerzające wyobraźnię. Całe opowiadanie wyglądało bardziej jak zadanie na język polski, wypracowanie niż powieść do czytania. Każdy może sam to stwierdzić, ale uważam, że nie warto marnować swojego czasu.

Ocena: 2/10

9788364379468

 

A zwyciężczyniami konkursu o ,,Girl Online” są Iga i Agata! Gratuluję! 🙂

Reklamy

3 myśli nt. „,,Gorzkie słodkie pocałunki” + wyniki konkursu

  1. Pingback: Tak dużo książek na świecie, tak mało czasu na czytanie… – podsumowanie 2015 | Wercenzentka

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s