Cytatownik #1 Harry Potter 1-3

Postanowiłam urozmaicić rodzaje postów na blogu, głównie z dwóch powodów takich jak brak nadmiaru wolnych chwil, w których mogłabym pisać czasochłonne recenzje i chęć dodania czegoś zupełnie nowego. W ten właśnie sposób powstała nowa seria – Cytatownik. Myślę, że nazwy nie muszę nikomu tłumaczyć. Od Harry’ego zaczęło się wiele czytelniczych przygód, dlatego pomyślałam, że w pierwszym Cytatowniku warto by było przypomnieć niektóre fragmenty. Od samego wybierania cytatów zachciało mi się jeszcze raz przeczytać wszystkie tomy. A na samym początku wstawiam scenę, która chyba najbardziej zapadła mi w pamięci, bo dała ona początek wspaniałej przyjaźni. 🙂

 

Harry Potter i Kamień Filozoficzny

„- Hej, zobacz! Harry dostał sweter Weasley’ów!
Fred i George mieli na sobie niebieskie swetry; na jednym było duże F, na drugim G.
– Ale jego jest lepszy – zauważył Fred, podnosząc sweter Harry’ego. – Widać, że bardziej się przyłożyła.
-Dlaczego nie włożyłeś swojego sweterka, Ronuś? – zapytał George. – Włóż, taki jest ładny i ciepły.
– Nienawidzę koloru kasztanowego – jęknął Ron i wciągnął swój sweter przez głowę.
– Na twoim nie ma litery – zauważył George. – Chyba uważa, że nie zapominasz swojego imienia. Ale my nie jesteśmy tacy głupi, wiemy, że nazywamy się Gred i Forge.”

 

” – Diabelskie sidła, diabelskie sidła… Co mówiła profesor Sprout?… Że to lubi ciemność i wilgoć…
– Więc zapal coś! – wykrztusił Harry.
– Tak… no jasne… ale tu nie ma drewna! – krzyknęła Hermiona, wykręcając sobie ręce.
– CZY TY ZWARIOWAŁAŚ? – zawył Ron. – JESTEŚ CZARODZIEJKĄ CZY NIE?”

 

„– Fred, teraz ty – powiedziała pulchna kobieta.
– Nie jestem Fred, jestem George – odrzekł chłopiec. – Naprawdę, kobieto, i ty się uważasz za naszą matkę? Nie wiesz, jak ma na imię twoje dziecko?
– Przepraszam, George.
– To był żart, jestem Fred.”

 

„– Och, jesteś prefektem, Percy? – zdziwił się jeden z bliźniaków. – Dlaczego nam nie powiedziałeś? Nie mieliśmy pojęcia.
– Daj spokój, przecież pamiętam, że coś o tym wspominał – powiedział drugi bliźniak. – Raz…
– Albo dwa…
– Chwilę temu…
– Przez całe lato…
– Och, zamknijcie się – rzekł Percy prefekt.”

 

„– Jesteście tutaj, żeby się nauczyć subtelnej, a jednocześnie ścisłej sztuki przyrządzania eliksirów – zaczął. Mówił prawie szeptem, ale słyszeli każde słowo; Snape, podobnie jak profesor McGonagall, potrafił utrzymywać w klasie ciszę bez podnoszenia głosu. – Nie ma tutaj głupiego wymachiwania różdżkami, więc być może wielu z was uważa, że to w ogóle nie jest magia. Nie oczekuję od was, że naprawdę docenicie piękno kipiącego kotła i unoszącej się z niego roziskrzonej pary, delikatną moc płynów, które pełzną poprzez żyły człowieka, aby oczarować umysł i usidlić zmysły… Mogę was nauczyć, jak uwięzić w butelce sławę, uwarzyć chwałę, a nawet powstrzymać śmierć, jeśli tylko nie jesteście bandą bałwanów, jakich zwykle muszę nauczać.”
Severus Snape

 

„– Nie graj – powiedziała natychmiast Hermiona.
– Powiedz, że jesteś chory – doradził Ron.
– Udaj, że złamałeś nogę – podsunęła Hermiona.
– Naprawdę złam nogę – powiedział Ron.”

 

„Ja! Książki! I trochę inteligencji! Są ważniejsze rzeczy… przyjaźń i męstwo…i… och, Harry… bądź ostrożny!”
Hermiona Granger

 

„Trzeba być bardzo dzielnym, by stawić czoło wrogom, ale tyle samo męstwa wymaga wierność przyjaciołom.”
Albus Dumbledore

 

„- Twoja matka oddała za ciebie życie. Jedyną rzeczą, której Voldemort nie potrafi zrozumieć, jest miłość.”
Albus Dumbledore

 

Harry Potter i Komnata Tajemnicharry-potter-i-komnata-tajemnic-materiały-prasowe

„Wiesz co, gdybyś jeszcze trochę wolniej myślał, to zacząłbyś się cofać.”
Draco Malfoy

 

„– Może jest chory! – szepnął Ron z nadzieją.
– Może sam odszedł – mruknął Harry – bo znowu nie dali mu obrony przed czarną magią!
– Albo może go wylali! – zawołał Ron. – Przecież nikt go nie znosi, więc…
– A może – rozległ się lodowaty głos tuż za nimi – czeka, żeby usłyszeć, dlaczego wy dwaj nie przyjechaliście pociągiem razem z innymi.”

 

„Twoi synowie polecieli tym samochodem do domu Harry’ego i z powrotem! – wrzasnęła pani Weasley. – Co masz na ten temat do powiedzenia, no?
– Naprawdę? I co, wszystko działało? To z-znaczy – dodał szybko, widząc iskry sypiące się z oczu pani Weasley – t-to bardzo brzydko, chłopcy… naprawdę bardzo nieładnie…”

 

„(…) W końcu nie wiedział już, co było w tym wszystkim najlepsze, (…) czy profesor McGonagall powstająca by ogłosić, że odwołuje się wszystkie egzaminy (…), czy Dumbledore oznajmiający z „wielkim żalem”, że profesor Lockhart nie będzie mógł ich uczyć (…). Wśród wiwatujących po ogłoszeniu tej ostatniej nowiny nie brakowało nauczycieli.
– Szkoda – powiedział Ron (…) – Już zacząłem go wychowywać.”

 

„Bo widzisz, Harry, to nasze wybory ukazują, kim naprawdę jesteśmy, o wiele bardziej niż nasze zdolności.”
Albus Dumbledore

 

„Jednak przekonacie się, że naprawdę opuszczę szkołę tylko wtedy, kiedy już nikt w całym Hogwarcie nie pozostanie mi wierny. Przekonacie się również, że ci, którzy o pomoc poproszą, zawsze ją otrzymają.”
Albus Dumbledore

 

„Nigdy nie ufaj niczemu i nikomu, jeśli nie wiesz, gdzie jest jego mózg.”
Arthur Weasley

 

Harry Potter i Więzień Azkabanu

„– Harry! – krzyknął Fred, odpychając łokciem Percy’ego i kłaniając się nisko. – Okropnie się cieszę, że się spotykamy, stary…
– To cudowne – rzekł George, odpychając Freda na bok i ściskając dłoń Harry’emu. – Naprawdę niesamowite.”

 

„Próbowaliśmy zamknąć go w piramidzie. Ale mama nas nakryła.”
Fred i George Weasley

 

„Chyba musisz iść do okulisty, żeby ci skontrolował wewnętrzny wzrok.”
Ron Weasley

 

„– Co jest? – zapytał Wood, urażony takim frywolnym zachowaniem.

– To taki wysoki przystojniak, prawda? – odezwała się Angelina.

– Silny i milczący – dodała Katie i znowu zaczęły chichotać.

– Nic nie mówi, bo jest za tępy, żeby sklecić zdanie – powiedział niecierpliwie Fred.”

 

„– To jest, Harry, tajemnica naszego powodzenia – oznajmił George, gładząc pergamin pieszczotliwie.

– Trudno nam się z nim rozstawać – powiedział Fred – ale wczoraj wieczorem uznaliśmy, że tobie bardziej się przyda.

– I tak znamy wszystko na pamięć – dodał George. – Przekazujemy ci to w spadku, nam już niepotrzebne.

– A do czego może mi się przydać kawał starego pergaminu? – zapytał Harry.”

 

„– Pan Lunatyk przesyła wyrazy szacunku profesorowi Snape’owi i uprasza go, by zechciał nie wtykać swojego długiego nochala w sprawy innych ludzi.
– Pan Rogacz zgadza się z panem Lunatykiem i pragnie dodać, że profesor Snape jest wrednym głupolem.
– Pan Łapa pragnie wyrazić swoje zdumienie, jak taki kretyn mógł zostać profesorem.
– Pan Glizdogon życzy profesorowi Snape’owi miłego dnia i radzi mu umyć włosy, bo kleją się od łoju.”

 

„Myślisz, że umarli, których kochaliśmy, naprawdę nas opuszczają? Myślisz, że nie przypominamy sobie ich najdokładniej w momentach wielkiego zagrożenia? Twój ojciec żyje to tobie, Harry, i ujawnia się najwyraźniej, kiedy go potrzebujesz. Bo jak inaczej mógłbyś wyczarować tego właśnie patronusa? To był przecież Rogacz.”
Albus Dumbledore

 

„Widzisz, można istnieć bez duszy, jak długo działa mózg i serce. Ale nie ma się świadomości samego siebie, żadnych wspomnień… nic. I nie ma żadnej szansy na ozdrowienie. Po prostu się… istnieje, i tyle. Jak pusta muszla. A duszy nie ma… jest stracona na zawsze.”
Remus Lupin

 

„Uwierzcie mi. Uwierzcie. Nigdy nie zdradziłem Jamesa i Lily. Wolałbym umrzeć, niż ich zdradzić.”
Syriusz Black

Reklamy

2 myśli nt. „Cytatownik #1 Harry Potter 1-3

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s