Jak wygląda prawdziwy sknera, czyli parę słów o „Skąpcu”.

Tytuł: „Skąpiec”
Autor: Molier

Tak, właśnie się stało. Dodaję recenzję… lektury szkolnej. Pisałam już w jednym poście co myślę na temat ich doboru i po przeczytaniu tamtej notki łatwo można się domyślić, że parę tytułów bym zmieniła. Niemniej jednak sama się do tego przyznaję, bardzo spodobał mi się „Skąpiec” Moliera. Uważam, że ta książka, a właściwie sztuka ma w sobie „to coś”. A najważniejsze czyta się ją w odróżnieniu od „Krzyżaków” szybko i przyjemnie.

Akcja rozgrywa się w Paryżu, w domu bogatego Harpagona. Jest on ojcem Kleanta i Elizy i jednocześnie posiadaczem dość sporej sumki pieniędzy, których za nic w świecie nie chce na nic wydawać. Pewnego dnia wszystko się komplikuje kiedy okazuje się, że syn i ojciec mają tą samą wybrankę serca. Natomiast córka Eliza pała miłością do Walerego, choć Harpagon chce, aby wyszła za zamożnego pana Anzelma.  Cała sztuka rozgrywa się w ciągu jednego dnia, ale jakże emocjonującego dnia!

Jeżeli recenzuję LEKTURĘ szkolną to naprawdę musi to coś znaczyć. 😀 Myślę, że gdybym nie musiała obowiązkowo jej przeczytać to pewnie bym po nią nie sięgnęła, ale mimo wszystko nie żałuję, zwłaszcza, że sama mogę potwierdzić, że z klasyką nie mam zbyt często do czynienia. Na razie. Ta sztuka była zbyt krótka żeby następowały jakieś gwałtowne zwroty akcji, natłok wydarzeń itp. ALE  pomimo tego czytelnik dostaje odrobinę humoru (nie jest on w każdego typie, nawet nie jest w moim, ale kiedy żył Molier, a w którym wieku żyję!), a po przeczytaniu całości czas na chwilę refleksji.

„I na cóż się nam przyda, że będziemy kiedyś mieli majątek, skoro posiądziemy go wówczas, gdy miną najpiękniejsze lata!”

Wszakże książki mają rozwijać, nie wszystkie to robią, ale większość jednak tak i tutaj także wynosimy pewną naukę. Morał w tej historii jest dosyć zabawnie przedstawiony i gdyby popatrzeć na to z obiektywnego punktu widzenia to wnosi do świadomości wszystkich pewien obraz jak nie należy postępować. Pomimo, że jest to humorystycznie przedstawione to możemy zobaczyć dokładnie jak wygląda prawdziwy sknera i dowiadujemy się co to znaczy być kimś takim jak tytułowy skąpiec.

Po tak pozytywnej opinii wielu z Wam może się wydać dosyć niezrozumiałe, dlaczego dam taką a nie inną ocenę. Jak na lekturę szkolną to ta sztuka całkiem mi się podobała, jako normalna książka już nie aż tak bardzo co nie zmienia faktu, że ocena i tak jest pozytywna. 🙂

Ocena: 6/10

Skapiec_Molier,images_big,2,83-7327-504-5

Reklamy

Jedna myśl nt. „Jak wygląda prawdziwy sknera, czyli parę słów o „Skąpcu”.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s