10 sposobów jak przetrwać przeziębienie

Zima

-20⁰C, mróz, śnieg, wiatr wiejący prostu w twarz, każdy to zna. Zima. Jedni lubią, inni niekoniecznie, ale jest coś co łączy wszystkich w tym okresie. Nie, to nie święta, to przeziębienie. Każdy z nas miał z nim styczność w tej porze roku, osobiście lub pośrednio. Na początku zaczyna się niepozornie, boli gardziołko, kichnie się raz czy dwa, niby nic a jednak nie. Tym czasem w środku nas rozwija się małe złośliwe coś, przez które musimy przecierpieć cały tydzień w łóżku, obładowani stertą chusteczek, tabletek, syropów i czosnku. Jak sobie z tym poradzić? Przedstawię Wam teraz parę metod, które mi pomagają w tym trudnym czasie.

imgp9417

Za jakie grzechy?!

Jeżeli nasz stan niemożności  nie wykracza poza normę (czyt. jesteś w stanie otworzyć oczy bez jęczenia, że bolą cię oczy od światła) pomyśl co jest na Twojej liście do zrobienia i co byś normalnie robił w tej chwili. To bardzo pomaga osobom zorganizowanym, które nie chcą marnować czasu na chorowanie i czują, że są w stanie wypełnić część swoich obowiązków. Jasne, jeśli to miało być sprzątanie całego domu/mieszkania to możemy sobie odpuścić, ale tak naprawdę to zależy od nas, czy będziemy  na siłach podjąć podniesienia choćby nawet dłoni. Czasem taki mały wirus, a jeszcze gorzej jeśli bakteria skutecznie przykuwa nas do łóżka i skleja nam oczy.

  • Poczytaj książkę

To chyba nie jest dużym zaskoczeniem dla moich czytelników. Gdybym tego nie poleciła to znaczy, ze coś jest nie tak, a stara Wercenzentka przecież gdzieś tam jeszcze siedzi w środku. Możliwych tytułów jest naprawdę dużo, z własnego doświadczenia wiem, że zazwyczaj w tym niezbyt przyjemnym stanie jakim jest przeziębienie często mam ochotę na jakieś typowe odmóżdżacze. Jeśli nie macie pomysłów to na blogu jest parę recenzji, np. 1, 2 czy 3.

  • Porysuj, zrelaksuj się

Masz zdolności artystyczne? Super, możesz je właśnie trochę porozwijać. Nie masz? Jeszcze lepiej, możesz je w sobie odkryć! Nie wszyscy od samego początku byli Leonardem da Vinci. W byciu kreatywnym mogą Ci pomóc również też te trzy książki, o których pisałam ostatnio.

  • Masz bloga? Twórz!

Przy takim nadmiarze czasu do głowy przychodzi zazwyczaj ogrom pomysłów. Nie zawsze mądrych, racja, ale nawet te głupie czasem są początkiem bardzo poczytnych wpisów! Mój „topowy” wpis zyskał tak wiele w statystykach tylko dzięki temu, że nie miałam o czym napisać, więc napisałam coś po czym wiedziałam, że złapie gagatków, którzy komentują bez czytania wpisu. No bo wiecie, książki są głupie… Oprócz pisania nowych wpisów możesz też poobrabiać zdjęcia albo poszukać inspiracji u innych. Tylko bez plagiatów mi tu proszę! Czasem pusta framuga staje się obiektem zachwytów… Zdjęcie oczywiście autorskie.

arcydzieło w Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Londynie

arcydzieło w Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Londynie

  • Ucz się dziecko, ucz, bo nauka to potęgi klucz

A czemu by się nie pouczyć? Już słyszę myśli zdesperowanych nastolatków, którzy robili dosłownie wszystko, po to żeby się nie uczyć chociaż przez ten jeden tydzień, a ja teraz piszę coś o jakieś nauce. Cóż, też chodzę do szkoły i też znam ten i ból i dlatego nie o taką naukę mi chodzi. Czemu by nie poczytać jakiejś książki po angielsku (może być w innym języku!) zgodnej z naszym stopniem zaawansowania? Ciekawą propozycją są książki wydawnictwa, które ostatnio całkiem przez przypadek „wyczaiłam”, a mowa o „Wydawnictwie ze słownikiem”, to nie jest żadne lokowanie produktu, po prostu uważam, że mają w swojej ofercie naprawdę ciekawe książki, dzięki którym polubimy czytanie po angielsku. Warto przejrzeć sobie ich stronę i wyszukać coś dla siebie.

Możemy też rozruszać nasze szare komórki poprzez różne gry na telefonie… Tak, gry na telefonie, jakiś czas temu zainstalowałam T.S.W., jest to gra logiczna, przy której naprawdę można się rozerwać i uruchomić wyższe obroty w naszym mózgu. W Internecie teraz jest naprawdę dużo ciekawych i rozwijających quizów, które moim zdaniem nie są równorzędne z wieloma grami zmieniającymi nas w roślinki.

  • Od czego są gry planszowe i karty?

Mam wrażenie, ze twórca pierwszej gry planszowej wiedział doskonale co robi tworząc ją. Tak naprawdę oprócz świąt, kiedy korzystamy z tego typu rozrywki? Kiedy jesteśmy chorzy! Ale przecież jak jesteś chora to wszyscy nie stają na głowie żeby grać z tobą w gry planszowe i karty… Racja, ale tutaj znowu nasz wiek wychodzi nam naprzeciw z setką gier, w które bez problemu można grać samemu. Wiadomo, w chińczyka sam nie pograsz, choć właściwie, jeśli ktoś jest na tyle zdeterminowany to czemu nie? Przykładem gier, w które możesz grać sam jest choćby nawet Jenga czy bierki, tutaj raczej nikt nie wygra, ale ogólnie cel będzie ten sam. Zawsze można zarazić sobie towarzysza przecież! 😀

  • Social media

Mniej kreatywne, ale później macie gwarancję, że jeśli porządnie posprawdzacie wszystkie swoje social media to skutecznie odechce się Wam na nie marnować czas, kiedy faktycznie jest on potrzebny. W XXI wieku naprawdę w bardzo ciekawy sposób można go zmarnować… Choć, niektórzy mówią, że jeśli to na co rzekomo marnujesz czas, pasjonuje Cię, jest to znak, że jednak nie marnujesz czasu. Taaak, wczytajcie się porządnie w to zdanie, trochę masło maślane, ale głębszy sens gdzieś tam ma.imgp9412

  • YouTube

A skoro już jesteśmy przy Internecie, to czemu by nie pośmiać się czegoś/kogoś, ewentualnie popłakać na czyjąś głupotą? YouTube to idealna platforma do tego, oczywiście, ktoś może stwierdzić, że już jest „za poważny” na to, ale wszyscy dobrze wiemy, że podczas choroby lubimy sobie nieco popuścić. Nie, nie dosłownie. Ale jakby się uprzeć to znajdzie się wiele kanałów rozrywkowych z odpowiednio wysokim poziomem inteligencji. Osobiście polecam Lele Pons, nawet kiedy jestem zmęczona i ostatnia rzecz o jakiej marze jest skupianie się na rozumieniu angielskiego tekstu, ją mogę obejrzeć bez żadnych zastrzeżeń.

Kto woli kosmetyki, itp. dla niego znajdzie się multum kanałów life stylowych i beauty, np. Zoella, Tess Christine, Ciocia Liestyle… Dla sportowców : Warszawski Koks, Anna Karcz, Dźwigaj Dziewczyno, Heidi Somers. Inną alternatywą są hmm… jakby je nazwać… polskie produkcje. Czemu by nie? Może Krzysztof Gonciarz? Albo po prostu Abstra czy też Nieprzygotowani?

  • Filmy vs serial

Kolejna propozycja to obejrzenie filmu lub serialu. Ale na co się zdecydować, co lepsze? Według mnie lepiej zdecydować się mimo wszystko na jeden odcinek serialu, bo film są jednak dłuższe, a my chcemy w końcu się wykurować, a nie wiecznie siedzieć z chusteczkami w nosie i przekrwionymi oczami. I tak, co nie wybierzemy to mamy miliony tytułów do dyspozycji.

  • W innym wypadku bym tego nie zrobiła…

No to zrób! Często przeziębienie daje nam dużo możliwości do zrobienia w końcu jakiegoś naszego planu, który ciągle odkładamy na później, bo nie ma czasu. A może teraz jest właśnie ten moment, kiedy swobodnie możemy ogarnąć jakiś tekst na bloga, przeczytać długo czekający na nas artykuł czy pomyśleć nad czymś co od dawna chodzi nam po głowie?

  • Wyśpij się!

To jest chyba najważniejsze, bez tego ani rusz. Skoro już zachorowaliśmy to oznacza, że mamy zesłany dar  do wykorzystania – sen. Kiedy jestem przeziębiona nie mam skrupułów przed spaniem do 12, w ogóle. Z resztą dajmy też naszemu organizmowi coś od siebie, porządne 11 godzin kimy będzie chyba najlepszym prezentem.

Mam nadzieję, że w tych dziesięciu punktach znaleźliście coś w sam raz dla siebie. Z własnego doświadczenia wiem, że czasem jak jakieś małe „coś” nas porządnie dopadnie to nie chce nam się nawet otwierać oczu, ale czasem ten mały stworek stwierdza, że będzie na tyle łaskawy żebyśmy nie wiedzieli co zrobić ze swoim czasem, który nam zabiera. Pewnie są rzeczy, które ominęłam, ale starałam się wypisać wszystko, co w miarę możliwości będziemy w stanie zrobić. Ostatnio dwa razy musiałam korzystać z tej listy (niestety), ale pomogła mi jakoś przecierpieć to głupie przeziębienie, a dzięki niej nie czuję tego jak dużo czasu straciłam na chorowanie, zamiast na robienie innych o wiele ciekawszych rzeczy. Jeśli macie jeszcze jakieś swoje typy, chętnie poczytam o tym w komentarzach!

Barakuda

Reklamy

12 myśli nt. „10 sposobów jak przetrwać przeziębienie

  1. Prędzej spodziewałam się po tytule sposobów na walkę z przeziębieniem, a nie tego jak można sobie zagospodarować czas 😀 Ale super 🙂 Dla mnie numerem jeden jest książka, koc, kubek herbaty i łóżko, a zaraz po nim sen dużo snu 🙂

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s