10 sposobów jak przetrwać przeziębienie

Zima

-20⁰C, mróz, śnieg, wiatr wiejący prostu w twarz, każdy to zna. Zima. Jedni lubią, inni niekoniecznie, ale jest coś co łączy wszystkich w tym okresie. Nie, to nie święta, to przeziębienie. Każdy z nas miał z nim styczność w tej porze roku, osobiście lub pośrednio. Na początku zaczyna się niepozornie, boli gardziołko, kichnie się raz czy dwa, niby nic a jednak nie. Tym czasem w środku nas rozwija się małe złośliwe coś, przez które musimy przecierpieć cały tydzień w łóżku, obładowani stertą chusteczek, tabletek, syropów i czosnku. Jak sobie z tym poradzić? Przedstawię Wam teraz parę metod, które mi pomagają w tym trudnym czasie. Czytaj dalej

3 najkreatywniejsze książki

Dzisiaj wpadam z krótszym wpisem, w którym chcę przedstawić  3 książki, przy których się nieźle odprężycie, a jednocześnie poćwiczycie wyobraźnię. Przede wszystkim zacznijmy od tego, czym jest kreatywność? To możliwość wymyślania nowych, ciekawych rozwiązań, które zazwyczaj są użyteczne. Można powiedzieć, że to po części dar, nie każdy potrafi stworzyć z niczego coś. I tutaj oto pojawia się mój pierwszy kandydat jakim jest… Czytaj dalej

Każdy YouTuber napisał już książkę – „Username: Evie”

Aż wstyd się przyznać, że nigdy nie czytałam komiksu, ale niestety tak było… Nie znam „Tytusa, Romka i Atomka” i dosyć tego żałuję, zamierzam zabrać się za te zaległości, bo oprócz paru rysunków zamieszczonych gdzieś w gazecie czy na tyle wody do picia nie mam pojęcia w ogóle jak wygląda „dobry” komiks i na jaki warto zwrócić uwagę. Na szczęście dla mnie, z głębokiej niewiedzy na temat tego jak się czyta komiksy wyciągnęła mnie książka Joe Sugg’a, „Username: Evie”, brata TEJ słynnej Zoelli, autorki „Girl Online” i jej kontynuacji. Czytaj dalej

Cel: obalić Ostatniego Imperatora – „Z mgły zrodzony”

Jak ja dawno nie recenzowałam tu nic, tyle wpisów książkowych wstawiałam, że o recenzjach zapomniałam. Nie no, oczywiście nie zapomniałam tylko byłam w trakcie czytania dużej objętościowo książki, którą udało mi się skończyć dopiero na feriach. Właśnie od momentu, gdy finalnie zamknęłam „Z mgły zrodzonego” zdałam sobie sprawę, że Brandon Sanderson dołączył do mojego ścisłego grona ulubionych pisarzy. Uwielbiam go za to jak stworzył świat w tej powieści, za wszystkie szczegóły, za wspaniałych bohaterów, za dreszczyk emocji,  no i oczywiście za świetnie spędzony czas. Czytaj dalej